Droga zachodzącego słońca
Monday, 30 March 2009 02:00

To już 9 dni od wyjazdu z Miami. Nie wiem jak to możliwe, że minęły tak szybko. Dopiero kąpaliśmy się w oceanie a teraz za oknami mamy krajobraz rodem z dzikiego zachodu. Myślałem, czas popłynie wolniej, każdy dzień będzie inny i będzie trwał bez końca. Tymczasem leci jak szalony. Chociaż żyjemy bez zegarka i kalendarza (dopiero teraz sprawdziłem daty), czuję jak minuty mkną z każdą kolejną milą.

Read more...
 
Nowy Orlean
Saturday, 28 March 2009 16:44
Do Nowego Orleanu przyjechaliśmy niczym klasyczni turyści. Przybyć, zobaczyć przejść się główną ulicą, zrobić kilka zdjęć i oczywiście posłuchać Jazzu. Tak by po powrocie móc powiedzieć, byliśmy, widzieliśmy i wiemy jak jest. Trudno się dziwić że Nowy Orlean odwzajemnił się tym samym, pokazał tyle ile warte było kupione przez nas piwo w restauracji na głównej ulicy.
Read more...
 
Disneyland
Tuesday, 24 March 2009 19:10

Disneyland ma dwa oblicza.

Pierwsze to miliony turystów przewalające się pomiędzy pawilonami i alejkami pełnymi bajkowych postaci. Codziennie tysiące z nich, szeleszcząc zielonymi papierkami, przybywa do Orlando z całych stanów aby pokazać swoim małym pociechom krainę ukochanych bohaterów.

Read more...
 
Jeśli nie chcesz mojej zguby...
Sunday, 22 March 2009 03:08

Cóż było robić, spakowałem Quescika i ruszyłem w drogę do Everglades. Nie ma tam co prawda krokodyli ale z braku laku aligator też chyba może być (może nie zauważy różnicy, ja bym nie zauważył)

Read more...
 
<< Start < Prev 1 2 3 Next > End >>

Licznik odwiedzin: 509173
wykonanie strony: Media Port
ostatnie wpisy
Dzienniki
napisz do nas

Kasia

Olaf
subskrybuj

Podaj swój adres e-mail, aby otrzymywać powiadomienie o najnowszych zmianach:


zobacz co słychać w sklepie